Fosfatydyloseryna – największy wróg kortyzolu

0

Fosfatydyloseryna to największy wróg kortyzolu – hormonu stresu, warto więc zainteresować się tym suplementem o niezwykłym potencjale.

Zaburzenia hormonalne są jedną z najczęstszych przyczyn osiągania kiepskich wyników w sportach sylwetkowych. Najczęściej zwracamy uwagę na hormony płciowe takich jak estrogeny oraz testosteron, tymczasem jednak prawdziwym wrogiem może być również kortyzol – jeden z najsilniejszych hormonów katabolicznych. Wytwarza się niemal cały czas, często w nadmiarze pod wpływem takich czynników jak stres, ciężkie treningi czy trudności napotkane w codziennym życiu.

Czy wysoki kortyzol naprawdę jest szkodliwy ? Okazuje się, że jak najbardziej tak. Jego nadmiar utrzymujący się regularnie to niemal pewność wielu zmian w naszym organizmie, niestety wyłącznie negatywnych. Czynniki które widać na pierwszy rzut oka takie jak brak progresji w redukcji tłuszczu czy budowaniu masy mięśniowej oraz pogorszenie parametrów wysiłkowych to tylko część z negatywnych skutków wynikających z takiego stanu rzeczy. Suplementów wspomagających kontrolę kortyzolu jest sporo, jednak tylko bardzo nieliczna grupa z nich jest skuteczna i ma realne działanie na nasz organizm. Jednym z nich jest właśnie Fosfatydyloseryna. Na jej temat opublikowano już sporą ilość niezależnych badań oraz ma poparcie szerokiego grona ekspertów w dziedzinie suplementacji.

Sama w sobie Phosphatidylserine czyli fosfatydyloseryna jest pochodną doskonale znanej seryny która bierze czynny udział w budowie błon komórkowych. Zaliczamy więc ją do grupy związków nazywanych fosfolipidami. Bezpośrednio działa także na komórki nerwowe które przy jej udziale mogą uwalniane oraz aktywowane. Przekłada się to na zdolności do szybszej i bardziej efektywnej nauki bądź pracy umysłowej.

Znaczenie Fosfatydyloseryny dla kortyzolu.

Kortyzol to hormon budowy steroidowej który naturalnie wytwarzany jest w nadnerczach. Ma on również niezbędne właściwości przeciwzapalne i inne regulujące prawidłowe funkcjonowanie całego organizmu. Problem pojawia się jednak w sytuacji gdy poziom kortyzolu przekracza znacznie wartości uznane za optymalne, wpływając niekorzystnie między innymi na poziom testosteronu o który osoby trenujące bardzo dbają. Obniżenie do niskich wartości tego hormonu może zakończyć się prawdziwą klęską szczególnie dla mężczyzn, gdyż Jego niedobór to najczęściej bardzo niskie libido, brak progresji sylwetkowych oraz kiepskie samopoczucie.

Dla ogólnej formy fizycznej stosunkowo niski poziom kortyzolu jest bardzo ważny, a wiele badań potwierdza zmniejszenie się Jego poziomu o około 1/3 poprzez suplementację rozsądnych dawek fosfatydyloseryny. W ten sposób możemy zoptymalizować wiele procesów anabolicznych oraz ograniczyć katabolizm.

Wiele badań potwierdza nie tylko obniżenie kortyzolu, ale również wzrost poziomu testosteronu co jest ze sobą powiązane. W praktyce oznacza to możliwe zmiany stosunku obu tych hormonów do wartości znacznie przekraczających 150%. Jedno z najciekawszych badań zostało przeprowadzone w roku 1992 i dowodzi skuteczności fosfatydyloseryny jednak co istotne wyłącznie w dużej dawce. Stosowanie 800 mg przyniosło efekty w postaci ponad 30 procentowego obniżenia poziomu kortyzolu, jednak u osób stosujących dawkę blisko połowę mniejszą takich zmian już nie odnotowano. Mniejsze dawki mają jednak sens w przypadku długiej i regularniej suplementacji. Niewątpliwie jest to skuteczny i efektywny suplement, niestety ma znaczną wadę w postaci dość wysokiej ceny za produkty renomowanych firm w wysokich dawkach.

Udostępnij.

O autorze

Nasz zespół to grupa osób, które nie tylko są specjalistami z zakresu suplementacji, biochemii, metodologii żywienia oraz metod treningowych, ale także pasjonatów codziennie poszerzających swoją widzę i doświadczenie.

Napisz odpowiedź